|
O REGIONIE : • MIEJSCOWOŚCI • KARKONOSZE • SZLAKI
Na piechotę ...
Idziemy szlakiem niebieskim ...
"Na Śnieżkę"
* Różnica wynika z wyboru końcowego odcinka drogi na stożek Śnieżki.
Można iść albo drogą jezdną, która jest dłuższa albo stromym
podejściem.
Czas przejścia podano nie uwzględniając zwiedzania i przystanków ! Czy są już wszyscy? To idziemy!
Od przystanku Biały Jar [1]
idziemy przez pewien odcinek głównymi ulicami Karpacza (m.in. ul.
Linową, Karkonoską, Saneczkową ) ścinając niejako główną szosę
wijącą się do góry serpentynami. Po ok. 30 minutach docieramy do
Karpacza Górnego. Zwróćcie w tym miejscu uwagę na wspaniały widok
po prawej stronie. Prawda, że pięknie? Jeszcze z 200 m stromego podejścia
i widać, nieco schowaną za drzewami, tudzież straganami z kapciami i
tym podobnym folklorem, sylwetkę wieży i kościółka Wang. Można go
zwiedzać w wyznaczonych godzinach. więcej
>>
Biały Jar -> Kościółek Wang - ok. 1.5 km, czas przejścia ok. 30 minut
Kościółek Wang [2] zostawiamy z tyłu i po chwili
wkraczamy na teren Karkonoskiego Parku Narodowego. W związku z tym pamiętajcie,
że od tego momentu należy przestrzegać regulaminu wewnętrznego KPN.
Wszyscy
słyszeli? Dobra, a więc proszę wycieczki idziemy dalej! Teraz pozostało
nam ok. 2 km do Starej Polany. Wędrujemy utwardzoną drogą, zbudowaną
z kamienia, która umożliwia dojazd terenówek i ciężkiego sprzętu
do wyżej położonych schronisk, m.in. na Śnieżkę. Po naszej lub
Waszej lewej stronie rozpościera się wspaniały obraz tej części
Karkonoszy, z wyróżniającym się masywem Śnieżki (1602 m). Oczywiście
to wszystko zobaczycie pod warunkiem, że nie złapie Was deszcz. Po
przejściu ok. 1/3 drogi od Wangu do Starej Polany, łączymy się ze
szlakiem żółtym z Borowic, natomiast po ok. 200 m szlak żółty skręca
w prawo, żeby ponownie dołączyć do nas na Polanie (1067 m).
Kościółek Wang -> Stara Polana ok. 2,2 km, czas przejścia ok. 1 godz. 30 min.
Stara Polana (1050-1100 m)
[3] - nazwa tego miejsca jest bardzo stara i pochodzi jeszcze z czasów,
gdy w Karkonoszach masowo karczowano lasy. Na wprost widać doskonale
grań Kotła Wielkiego Stawu, a po prawej stronie grupę skalną
Pielgrzymy. Sam Wielki Staw można zobaczyć z góry idąc szlakiem
czerwonym po grzbiecie. Nie ma tam bezpośredniego dojścia z dołu ze
względu na to, że jest to rezerwat ścisły. Na
Starej Polanie stała kiedyś buda pasterska, którą rozebrano 1955
roku. Jedynym śladem po tej budowli są resztki fundamentów oszczędzone
przez trudne górskie warunki. My już tego nie pamiętamy, ale w pobliżu
funkcjonowało też kiedyś schronisko PTTK im. Bronisława Czecha, które
wybudowano w roku 1925, niestety strawił je całkowicie pożar jaki miał
tu miejsce w roku 1966. W okresie powojennym było to najbardziej
popularne schronisko w Karkonoszach. Na fotografii obok widać stare,
nieistniejące już schroniska, m.in. im. Ks. Henryka Pobożnego na krawędzi
Kotła Wielkiego Stawu.Od Starej Polany idziemy jeszcze ok. 800 m kamienistą, jezdną drogą po czym skręcamy za "Kozim mostkiem" na Łomnicy w lewo do lasu. Dalej idziemy już leśną ścieżką, na której której co trochę potykamy się o głazy i kamienie. Czy któraś z Pań ma na nogach szpilki? Nie ...? Hm ... w takim razie nie będzie dzisiaj noszenia dodatkowego bagażu na plecach. Jeśli któraś z Was, miłe Panie miałaby podobny problem, to polecam raczej drogę transportową, która łączy się później ze szlakiem niebieskim, niż odcinek prowadzący lasem. Zresztą w zimie jest to jedyny sposób dotarcia gdziekolwiek ponieważ w górach potrafi napadać tyle śniegu, że można się w dosłownym sensie tego znaczenia bawić w chowanego w zaspach. To oczywiście żart! Lepiej tego nie róbcie. Wracamy jednak na szlak. Dzisiaj jest słoneczny letni dzień, tak więc posiadając twarde obuwie możemy bez obaw pójść droga przez las, a zapewniam Was, że naprawdę warto! Po ok. 15 minutach od poprzedniego skrzyżowania docieramy do "Domku Myśliwskiego". Widzicie go po swojej lewej stronie. Powstał on w roku 1924 i wówczas nazywał się "Św. Leonard nad Małym Stawem". Jak zapewne się domyślacie, służył myśliwym, którzy przyjeżdżali do posiadłości Schaffgotschów na polowania. Od Domku Myśliwskiego jest już naprawdę niedaleko do Schroniska Samotnia i Małego Stawu nad którym ten obiekt się znajduje. Po drodze mijamy jeszcze potok, zarośla kosodrzewiny i głazy narzutowe. Po ok. 20 minutach przed naszymi oczami wyrasta przepiękny widok: kocioł ze żlebami, liczne strugi wody wypływające wprost ze źródeł i spływające po skałach, a na dole górski staw i dach ponoć najpiękniejszego karkonoskiego schroniska. Według osób pracujących w Samotniej najpiękniej jest tutaj jesienią, a najmniej bezpiecznie zimą, kiedy zagrożeniem są śnieżne zwisy i lawiny. Z tego też względu zimą ten fragment szlaku jest zamknięty. Jeśli chodzi o Kocioł Małego Stawu to uważam, że jest wspaniały zarówno jesienią, zimą jak i latem i naprawdę niech żałują Ci, którzy nie zabrali ze sobą aparatu, ale też Ci co go nie widzieli na własne oczy. Ok. ja poczekam kwadrans a Wy zajrzyjcie koniecznie do schroniska, bo być w Karkonoszach i nie być w Samotniej to ogromna strata ! Stara Polana -> Schronisko Samotnia ok. 2,1 km, czas przejścia ok. 35 min.
Schronisko Samotnia [4] Budynek schroniska w obecnym kształcie
powstał w l. 1922-23 na miejscu starego z 2 poł. XIX w. Jeszcze wcześniej,
bo w XVII w. stała tutaj buda pasterska. Na dachu budynku znajduje się
mała wieżyczka, sygnaturka z dzwonem alarmowym, natomiast
same wnętrze przypomina przytulną góralską chatę, co je zresztą
odróżnia od innych karkonoskich schronisk mających wygląd bardziej
hotelowy. Na miejscu znajduje się dyżurka GOPR-u, bufet i hotel. Ceny
wysokie, ale miejsce też jest szczególne. Schronisko schowane w
dolinie i oddalone nieco od głównej drogi jezdnej na Śnieżkę.
Jednym słowem miejsce dla romantyków i entuzjastów gór. Polecam!Schronisko posiada własną stronę internetową - www.samotnia.com.pl To co idziemy dalej...? Do celu naszej wędrówki, czyli wejścia na najwyższy szczyt Sudetów pozostała nam jeszcze mniej więcej 1 godzina i 45 minut. Pozostawiając za sobą schronisko "Samotnia" wspinamy się po woli do góry ścieżką przypominającą schody. Gdzieś w połowie podejścia obróćcie się aby zobaczyć z góry taflę jeziorka i schronisko. Prawda, że piękny widok? Właśnie, dlatego z tego miejsca wykonano najwięcej zdjęć Samotniej. Jeszcze kawałek do góry i naszym oczom ukazuje się sporej wielkości budynek schroniska "Strzecha Akademicka". Za chwilę jesteśmy już na Polanie Złotówka (1258 m), gdzie znajduje się orczyk i początek nartostrady "Złotówka". Samotnia -> Strzecha Akademicka - ok. 0.6 km, czas przejścia ok. 10 minut
Strzecha Akademicka [5] Samo schronisko powstało w 1896
rok, natomiast widoczny obecnie budynek pochodzi już z XX wieku, a dokładniej
roku 1907. Obiekt jest drugim, co do wielkości w Karkonoszach.
Przez Polanę Złotówka przebiega szlak żółty, który dalej schodzi do Kotła Białego Jaru, a w przeciwnym kierunku może Was doprowadzić aż do Karpacza (Biały Jar), czyli jeśli ktoś ma już dosyć wędrówki pod górę to może zejść nim na dół docierając do pkt. naszego dzisiejszego wyjścia. Na przeważającym odcinku szlak ten biegnie trasą naturalnego toru saneczkarskiego, na którym zresztą czasami odbywają się zawody.
Opuszczamy polanę, znowu wspinając się do góry kamienną drogą. To
ta sama droga transportowa, którą zostawiliśmy za starą Polaną. Uważajcie
na samochody! - żartowałem :)), ale rzeczywiście czasami pędzą tędy
samochody terenowe z... lub do schronisk. Niemniej jednak w górach jest
taka cisza, że jadący samochód słychać z odległości kilometra.
Droga ta po chwili skręca na prawo i za tym zakrętem widać przez
moment z lewej strony Biały Jar. Bardzo niebezpieczne miejsce jeśli
chodzi o lawiny. W 1968 roku lawina zasypała tam 19 osób z wycieczki
idącej czarnym szlakiem na Śnieżkę. Była to największa, odnotowana
w Karkonoszach tragedia!
Jeszcze z 500 m i wchodzimy już na Równię pod Śnieżką. Przed nami skrzyżowanie ze szlakiem czerwonym obok tzw. Spalonej strażnicy. Szlak czerwony biegnie głównym grzbietem Karkonoszy, często przekraczając na moment granicę polsko - czeską. Stąd miedzy innymi jego nazwa: "Droga przyjaźni polsko-czeskiej". W pobliżu skrzyżowania znajdują się słynne i równie niebezpieczne dla turystów torfowiska. Teraz to już luzik! Idziemy sobie dalej wypłaszczeniem, ok. 1 km pozostało nam do schroniska "Śląski Dom " w bezpośrednim sąsiedztwie masywu Śnieżki (1602 m). Droga jest wygodna i nie zmusza to wielkiego wysiłku. Mijamy zarośla kosodrzewiny, natomiast przed nami wyrasta szczyt Śnieżki, który nie zawsze widać ze względu na intensywne zamglenie np. zimą. Gdy obrócimy się o 180 st. to zobaczymy też w oddali grupę skalną Pielgrzymy. Ostatecznie docieramy po jakimś czasie do schroniska Śląski Dom i do kolejnego węzła szlaków. Osiągnięcie szczytu z tego miejsca wydaje się być tylko kwestią czasu. Strzecha Akademicka -> Przełęcz pod Śnieżką (Śląski Dom) - ok. 3,3 km, czas przejścia ok. 30 minut
Przełęcz pod Śnieżką (Śląski Dom) [6] Schronisko Śląski
Dom ostatnio bardzo ładnie się prezentuje, szczególnie że jest po
remoncie. Na fotografii widać ścianę południową budynku od strony
szlaku z Kopy.
Obok schroniska znajduje się ważny węzeł szlaków. Szlakiem
niebieskim oraz czerwonym można wejść na Śnieżkę. Oba te szlaki
prowadzą dalej na Czarny Grzbiet, by dotrzeć ostatecznie do Przełęczy
Okraj. Szlakiem czarnym możecie zejść do Białego Jaru i dalej
historyczną "Śląska Drogą" dotrzeć do Karpacza (Biały
Jar).Mamy do wyboru jeszcze dwa kolory. Pierwszy z nich - czerwony schodzi Kotłem Łomniczki w kierunku "Schroniska nad Łomniczką", by ostatecznie doprowadzić Was do Karpacza (Biały Jar), natomiast drugi kolor, żółty za wyżej wymienionym schroniskiem skręca na prawo i dociera do Karpacza od strony Wilczej Poręby. Wędrówka Kotłem Łomniczki jest wyjątkowo niebezpieczna zimą i podczas intensywnych opadów deszczu. Zdarzają się tam lawiny zarówno śnieżne jak i osunięcia rumowiska skalnego. Weźcie to koniecznie pod uwagę !
My jednak dzisiaj mamy w planie zdobycie Śnieżki. Ustalenie drogi
powrotnej zostawiam Wam, przy czym ja osobiście staram się nie wracać
tym samym szlakiem. Istnieją dwie alternatywne możliwości zdobycia
szczytu. Możecie iść do góry stromym podejściem prowadzącym na
szczyt zakosami (czas wejścia ok. 30 minut) lub łagodniejszą drogą
transportową tzw. Drogą Jubileuszową, która wspina się na Śnieżkę
trawersem (45 minut), ale zimą jest zagrożona lawinami. Jeśli
wybierzecie skrót to radzę przygotujcie się na naprawdę duży wysiłek,
szczególnie palacze, którym radzę robić przerwy! Trudy wejścia
nagradza wspaniały widok na Równię pod Śnieżką - wielkie wypłaszczenie
porośnięte kosodrzewiną. Szczególnie fajnie wygląda z góry siatka
dróg jezdnych i ścieżek, które ciągną się daleko grzbietem w
kierunku zachodnim. Po tych małych, żółtych ścieżkach poruszają
się, jeszcze mniejsze postacie turystów.
Zimą wszystkie wejścia na szczyt są niebezpiecznie oblodzone i
wymagają posiadania raków na buty. Poza tym Śnieżka jest wtedy
bardzo często zakryta chmurami i mgłą. Pamiętajcie o tym, że w każdym
schronisku dyżur pełni ratownik GOPR-u i w razie wątpliwości warto
go zapytać o warunki wejścia na górę. Podobnych informacji mogą Wam
udzielić również pracownicy schronisk. Wszyscy Ci ludzie pracują w górach
na co dzień i doskonale orientują się w ludzkich możliwościach
pokonywania trudnych warunków klimatycznych.
|