O REGIONIE :  MIEJSCOWOŚCI • KARKONOSZESZLAKI 

Na piechotę ...

Na Śnieżkę: Śnieżka 1602 mdane meteoSzlaki z KarpaczaSzlakiem niebieskim przez: Wang | Stara Polana | Schronisko Samotnia | Strzecha Akademicka | Przełęcz pod Śnieżką
Na Szrenicę: Szrenica 1362 mSzlaki ze Szklarskiej Porębyprzez Wdsp. Kamieńczyka i Hale Szrenicka | przez Końskie Łby
Na Chojnik: Zamek i góra Chojnik Szlaki na ChojnikLegendy zamku Chojnik
Do Wdsp. Podgórnej: Wodospad PodgórnejSzlaki do wodospadu


Rozmiar: 152 bajtów
   Idziemy szlakiem niebieskim ...

"Na Śnieżkę"


start zakładany cel: przejdziemy przez: Do pokonania... w czasie...
PKS-Biały Jar Wejście na Śnieżkę Karpacz, Św.Wang,
Starą Polanę,
Domek Myśliwski,
Schr. Samotnia i Strzecha Akademicka
Przełęcz pod Śnieżka i
Schr. Śląski Dom
10,6 km
krótsza drogą *

i 11,2 km drogą dłuższą
3 godz. 50 minut


lub 4 godz. 10 minut *

* Różnica wynika z wyboru końcowego odcinka drogi na stożek Śnieżki. Można iść albo drogą jezdną, która jest dłuższa albo stromym podejściem.
Czas przejścia podano nie uwzględniając zwiedzania i przystanków !


Rozmiar: 1318 bajtówCo takiego ...? Pan woli wyciągiem ? Ok. nie zatrzymuję!
Czy są już wszyscy? To idziemy!

Od przystanku Biały Jar [1] idziemy przez pewien odcinek głównymi ulicami Karpacza (m.in. ul. Linową, Karkonoską, Saneczkową ) ścinając niejako główną szosę wijącą się do góry serpentynami. Po ok. 30 minutach docieramy do Karpacza Górnego. Zwróćcie w tym miejscu uwagę na wspaniały widok po prawej stronie. Prawda, że pięknie? Jeszcze z 200 m stromego podejścia i widać, nieco schowaną za drzewami, tudzież straganami z kapciami i tym podobnym folklorem, sylwetkę wieży i kościółka Wang. Można go zwiedzać w wyznaczonych godzinach. więcej >>

Biały Jar -> Kościółek Wang - ok. 1.5 km, czas przejścia ok. 30 minut

Kościółek Wang [2] zostawiamy z tyłu i po chwili wkraczamy na teren Karkonoskiego Parku Narodowego. W związku z tym pamiętajcie, że od tego momentu należy przestrzegać regulaminu wewnętrznego KPN. Rozmiar: 10324 bajtówWszyscy słyszeli? Dobra, a więc proszę wycieczki idziemy dalej! Teraz pozostało nam ok. 2 km do Starej Polany. Wędrujemy utwardzoną drogą, zbudowaną z kamienia, która umożliwia dojazd terenówek i ciężkiego sprzętu do wyżej położonych schronisk, m.in. na Śnieżkę. Po naszej lub Waszej lewej stronie rozpościera się wspaniały obraz tej części Karkonoszy, z wyróżniającym się masywem Śnieżki (1602 m). Oczywiście to wszystko zobaczycie pod warunkiem, że nie złapie Was deszcz. Po przejściu ok. 1/3 drogi od Wangu do Starej Polany, łączymy się ze szlakiem żółtym z Borowic, natomiast po ok. 200 m szlak żółty skręca w prawo, żeby ponownie dołączyć do nas na Polanie (1067 m).

Kościółek Wang -> Stara Polana ok. 2,2 km, czas przejścia ok. 1 godz. 30 min.

Stara Polana (1050-1100 m) Rozmiar: 4290 bajtów [3] - nazwa tego miejsca jest bardzo stara i pochodzi jeszcze z czasów, gdy w Karkonoszach masowo karczowano lasy. Na wprost widać doskonale grań Kotła Wielkiego Stawu, a po prawej stronie grupę skalną Pielgrzymy. Sam Wielki Staw można zobaczyć z góry idąc szlakiem czerwonym po grzbiecie. Nie ma tam bezpośredniego dojścia z dołu ze względu na to, że jest to rezerwat ścisły.


Rozmiar: 9568 bajtówNa Starej Polanie stała kiedyś buda pasterska, którą rozebrano 1955 roku. Jedynym śladem po tej budowli są resztki fundamentów oszczędzone przez trudne górskie warunki. My już tego nie pamiętamy, ale w pobliżu funkcjonowało też kiedyś schronisko PTTK im. Bronisława Czecha, które wybudowano w roku 1925, niestety strawił je całkowicie pożar jaki miał tu miejsce w roku 1966. W okresie powojennym było to najbardziej popularne schronisko w Karkonoszach. Na fotografii obok widać stare, nieistniejące już schroniska, m.in. im. Ks. Henryka Pobożnego na krawędzi Kotła Wielkiego Stawu.

Od Starej Polany idziemy jeszcze ok. 800 m kamienistą, jezdną drogą po czym skręcamy za "Kozim mostkiem" na Łomnicy w lewo do lasu. Dalej idziemy już leśną ścieżką, na której której co trochę potykamy się o głazy i kamienie. Czy któraś z Pań ma na nogach szpilki? Nie ...? Hm ... w takim razie nie będzie dzisiaj noszenia dodatkowego bagażu na plecach.
Jeśli któraś z Was, miłe Panie miałaby podobny problem, to polecam raczej drogę transportową, która łączy się później ze szlakiem niebieskim, niż odcinek prowadzący lasem. Zresztą w zimie jest to jedyny sposób dotarcia gdziekolwiek ponieważ w górach potrafi napadać tyle śniegu, że można się w dosłownym sensie tego znaczenia bawić w chowanego w zaspach. To oczywiście żart! Lepiej tego nie róbcie.
Wracamy jednak na szlak. Dzisiaj jest słoneczny letni dzień, tak więc posiadając twarde obuwie możemy bez obaw pójść droga przez las, a zapewniam Was, że naprawdę warto! Po ok. 15 minutach od poprzedniego skrzyżowania docieramy do "Domku Myśliwskiego". Widzicie go po swojej lewej stronie. Powstał on w roku 1924 i wówczas nazywał się "Św. Leonard nad Małym Stawem". Jak zapewne się domyślacie, służył myśliwym, którzy przyjeżdżali do posiadłości Schaffgotschów na polowania. Od Domku Myśliwskiego jest już naprawdę niedaleko do Schroniska Samotnia i Małego Stawu nad którym ten obiekt się znajduje. Po drodze mijamy jeszcze potok, zarośla kosodrzewiny i głazy narzutowe. Po ok. 20 minutach przed naszymi oczami wyrasta przepiękny widok: kocioł ze żlebami, liczne strugi wody wypływające wprost ze źródeł i spływające po skałach, a na dole górski staw i dach ponoć najpiękniejszego karkonoskiego schroniska. Według osób pracujących w Samotniej najpiękniej jest tutaj jesienią, a najmniej bezpiecznie zimą, kiedy zagrożeniem są śnieżne zwisy i lawiny. Z tego też względu zimą ten fragment szlaku jest zamknięty. Jeśli chodzi o Kocioł Małego Stawu to uważam, że jest wspaniały zarówno jesienią, zimą jak i latem i naprawdę niech żałują Ci, którzy nie zabrali ze sobą aparatu, ale też Ci co go nie widzieli na własne oczy.
Ok. ja poczekam kwadrans a Wy zajrzyjcie koniecznie do schroniska, bo być w Karkonoszach i nie być w Samotniej to ogromna strata !

Stara Polana -> Schronisko Samotnia ok. 2,1 km, czas przejścia ok. 35 min.


Schronisko Samotnia [4] Budynek schroniska w obecnym kształcie powstał w l. 1922-23 na miejscu starego z 2 poł. XIX w. Jeszcze wcześniej, bo w XVII w. stała tutaj buda pasterska. Na dachu budynku znajduje się mała wieżyczka, sygnaturka z dzwonem alarmowym, natomiastRozmiar: 15032 bajtów same wnętrze przypomina przytulną góralską chatę, co je zresztą odróżnia od innych karkonoskich schronisk mających wygląd bardziej hotelowy. Na miejscu znajduje się dyżurka GOPR-u, bufet i hotel. Ceny wysokie, ale miejsce też jest szczególne. Schronisko schowane w dolinie i oddalone nieco od głównej drogi jezdnej na Śnieżkę. Jednym słowem miejsce dla romantyków i entuzjastów gór. Polecam!
Schronisko posiada własną stronę internetową - www.samotnia.com.pl

To co idziemy dalej...? Do celu naszej wędrówki, czyli wejścia na najwyższy szczyt Sudetów pozostała nam jeszcze mniej więcej 1 godzina i 45 minut. Pozostawiając za sobą schronisko "Samotnia" wspinamy się po woli do góry ścieżką przypominającą schody. Gdzieś w połowie podejścia obróćcie się aby zobaczyć z góry taflę jeziorka i schronisko. Prawda, że piękny widok? Właśnie, dlatego z tego miejsca wykonano najwięcej zdjęć Samotniej.
Jeszcze kawałek do góry i naszym oczom ukazuje się sporej wielkości budynek schroniska "Strzecha Akademicka". Za chwilę jesteśmy już na Polanie Złotówka (1258 m), gdzie znajduje się orczyk i początek nartostrady "Złotówka".

Samotnia -> Strzecha Akademicka - ok. 0.6 km, czas przejścia ok. 10 minut

Strzecha Akademicka [5] Samo schronisko powstało w 1896 rok, natomiast widoczny obecnie budynek pochodzi już z XX wieku, a dokładniej roku 1907. Obiekt jest drugim, co do wielkości w Karkonoszach.
Przez Polanę Złotówka przebiega szlak żółty, który dalej schodzi do Kotła Białego Jaru, a w przeciwnym kierunku może Was doprowadzić aż do Karpacza (Biały Jar), czyli jeśli ktoś ma już dosyć wędrówki pod górę to może zejść nim na dół docierając do pkt. naszego dzisiejszego wyjścia. Na przeważającym odcinku szlak ten biegnie trasą naturalnego toru saneczkarskiego, na którym zresztą czasami odbywają się zawody.

Opuszczamy polanę, znowu wspinając się do góry kamienną drogą. To ta sama droga transportowa, którą zostawiliśmy za starą Polaną. Uważajcie na samochody! - żartowałem :)), ale rzeczywiście czasami pędzą tędy samochody terenowe z... lub do schronisk. Niemniej jednak w górach jest taka cisza, że jadący samochód słychać z odległości kilometra. Droga ta po chwili skręca na prawo i za tym zakrętem widać przez moment z lewej strony Biały Jar. Bardzo niebezpieczne miejsce jeśli chodzi o lawiny. W 1968 roku lawina zasypała tam 19 osób z wycieczki idącej czarnym szlakiem na Śnieżkę. Była to największa, odnotowana w Karkonoszach tragedia!
Jeszcze z 500 m i wchodzimy już na Równię pod Śnieżką. Przed nami skrzyżowanie ze szlakiem czerwonym obok tzw. Spalonej strażnicy. Szlak czerwony biegnie głównym grzbietem Karkonoszy, często przekraczając na moment granicę polsko - czeską. Stąd miedzy innymi jego nazwa: "Droga przyjaźni polsko-czeskiej". W pobliżu skrzyżowania znajdują się słynne i równie niebezpieczne dla turystów torfowiska.
Teraz to już luzik! Idziemy sobie dalej wypłaszczeniem, ok. 1 km pozostało nam do schroniska "Śląski Dom " w bezpośrednim sąsiedztwie masywu Śnieżki (1602 m). Droga jest wygodna i nie zmusza to wielkiego wysiłku. Mijamy zarośla kosodrzewiny, natomiast przed nami wyrasta szczyt Śnieżki, który nie zawsze widać ze względu na intensywne zamglenie np. zimą. Gdy obrócimy się o 180 st. to zobaczymy też w oddali grupę skalną Pielgrzymy. Ostatecznie docieramy po jakimś czasie do schroniska Śląski Dom i do kolejnego węzła szlaków. Osiągnięcie szczytu z tego miejsca wydaje się być tylko kwestią czasu.


Strzecha Akademicka -> Przełęcz pod Śnieżką (Śląski Dom) - ok. 3,3 km, czas przejścia ok. 30 minut


Przełęcz pod Śnieżką (Śląski Dom) [6] Schronisko Śląski Dom ostatnio bardzo ładnie się prezentuje, szczególnie że jest po remoncie. Na fotografii widać ścianę południową budynku od strony szlaku z Kopy. Rozmiar: 14258 bajtów Obok schroniska znajduje się ważny węzeł szlaków. Szlakiem niebieskim oraz czerwonym można wejść na Śnieżkę. Oba te szlaki prowadzą dalej na Czarny Grzbiet, by dotrzeć ostatecznie do Przełęczy Okraj. Szlakiem czarnym możecie zejść do Białego Jaru i dalej historyczną "Śląska Drogą" dotrzeć do Karpacza (Biały Jar).
Mamy do wyboru jeszcze dwa kolory. Pierwszy z nich - czerwony schodzi Kotłem Łomniczki w kierunku "Schroniska nad Łomniczką", by ostatecznie doprowadzić Was do Karpacza (Biały Jar), natomiast drugi kolor, żółty za wyżej wymienionym schroniskiem skręca na prawo i dociera do Karpacza od strony Wilczej Poręby.
Wędrówka Kotłem Łomniczki jest wyjątkowo niebezpieczna zimą i podczas intensywnych opadów deszczu. Zdarzają się tam lawiny zarówno śnieżne jak i osunięcia rumowiska skalnego. Weźcie to koniecznie pod uwagę !

My jednak dzisiaj mamy w planie zdobycie Śnieżki. Ustalenie drogi powrotnej zostawiam Wam, przy czym ja osobiście staram się nie wracać tym samym szlakiem. Istnieją dwie alternatywne możliwości zdobycia szczytu. Możecie iść do góry stromym podejściem prowadzącym na szczyt zakosami (czas wejścia ok. 30 minut) lub łagodniejszą drogą transportową tzw. Drogą Jubileuszową, która wspina się na Śnieżkę trawersem (45 minut), ale zimą jest zagrożona lawinami. Jeśli wybierzecie skrót to radzę przygotujcie się na naprawdę duży wysiłek, szczególnie palacze, którym radzę robić przerwy! Trudy wejścia nagradza wspaniały widok na Równię pod Śnieżką - wielkie wypłaszczenie porośnięte kosodrzewiną. Szczególnie fajnie wygląda z góry siatka dróg jezdnych i ścieżek, które ciągną się daleko grzbietem w kierunku zachodnim. Po tych małych, żółtych ścieżkach poruszają się, jeszcze mniejsze postacie turystów.

Zimą wszystkie wejścia na szczyt są niebezpiecznie oblodzone i wymagają posiadania raków na buty. Poza tym Śnieżka jest wtedy bardzo często zakryta chmurami i mgłą. Pamiętajcie o tym, że w każdym schronisku dyżur pełni ratownik GOPR-u i w razie wątpliwości warto go zapytać o warunki wejścia na górę. Podobnych informacji mogą Wam udzielić również pracownicy schronisk. Wszyscy Ci ludzie pracują w górach na co dzień i doskonale orientują się w ludzkich możliwościach pokonywania trudnych warunków klimatycznych.

Rozmiar: 1318 bajtów Jesteśmy na najwyższej górze "Gór Olbrzymich" - Śnieżce 1602 m . Dziękuję wycieczce za wspólnie spędzony czas. Może jeszcze kiedyś, gdzieś razem się wybierzemy ...?